Polskie produkcje w świecie gier komputerowych

Polskie gry komputerowe z roku na rok zdobywają coraz większe rzesze fanów na całym świecie. Jedną z firm doskonale radzących sobie na rynku jest wrocławski Techland. Jego niedawne produkcje, m. in. popularny i bardzo chwalony Dead Island, stały się flagowymi tytułami korporacji. Jednak nie tylko ten tytuł zaskarbił sobie rzesze fanów na całym świecie. Jeszcze większy sukces osiągnął Wiedźmin, który przebojem wdarł się na lisy komputerowych bestsellerów, a dialogi z gry stały się dla wielu niemalże kultowe. Popularność oraz swego rodzaju modę na rodzime produkcje zapoczątkował pamiętny Pain Killer – pierwszoosobowa strzelanka, która jak na tamte czasy, oszałamiała piękną grafiką i całkiem wciągającą fabułą. Rodzimy rynek gier komputerowych przeżywa dziś prawdziwy renesans. Cofając się pamięcią kilkanaście lat wstecz, boom na polskie gry komputerowe zapoczątkował Janusz Pelc oraz jego Robbo. Przygody małego Robota, który usiłował powrócić na swoją planetę, były wtedy hitem na komputerach typu Atari czy Commodore. Po latach dobra passa dla rodzimych producentów trwa nadal. Niektórzy, tak jak wrocławski Techland, idą za ciosem i już przygotowują kolejne pozycje. Niedawno ukazał się dodatek do Dead Island – Riptide, a wkrótce światło dzienne ujrzy kolejny survival horror sygnowany logiem Techlandu – Dying Light.

error: Content is protected !!